Logo Jober.pl

Wrocław rośnie jako zaplecze Ryanaira. Nowy hangar i większy zespół IT

Redakcja Jober · Opublikowano

Udostępnij:

Wrocław rośnie jako zaplecze Ryanaira. Nowy hangar i większy zespół IT 

Samolot ląduje we Wrocławiu, pasażerowie wysiadają i dla większości z nich historia lotu właśnie się kończy. 

Dla setek osób pracujących w mieście może to być jednak dopiero początek. 

Wrocław stał się dla Ryanaira czymś więcej niż punktem na mapie połączeń. Działa tu centrum technologiczne rozwijające rozwiązania dla całej grupy, funkcjonuje duża baza obsługi technicznej samolotów, a kolejny hangar jest już w przygotowaniu. 

To ciekawy przykład tego, jak wokół lotniska może powstać znacznie szersza gospodarka niż ta, którą widać z hali odlotów. 

Samoloty zostają tu na dłużej 

Wrocław Aircraft Maintenance Services, czyli WAMS, jest jedyną bazą ciężkiej obsługi technicznej Ryanaira w Polsce. 

Obecnie działają tu dwa hangary, w których można jednocześnie prowadzić prace przy czterech samolotach. Według informacji opublikowanych przez miasto zatrudnienie w tej części działalności wynosi około 500 osób. 

Na tym rozwój się nie kończy. Powstaje kolejny hangar, który ma rozpocząć działalność w 2027 roku. Firma prowadzi już rekrutację na około 100 nowych miejsc pracy. 

Nie wszystkie wymagają wieloletniej kariery w lotnictwie. Przedstawiciele Ryanaira deklarują, że część nowych osób ma być szkolona już po zatrudnieniu. 

To ważny szczegół. Lotnicze zaplecze techniczne zwykle kojarzy się z bardzo wąską grupą ekspertów, tymczasem rozwój dużej bazy serwisowej wymaga także budowania kolejnego pokolenia pracowników na miejscu. 

Druga część tej historii nie ma skrzydeł 

Kilka kilometrów od pasa startowego działa Ryanair Labs Wrocław. 

To wewnętrzne centrum technologiczne przewoźnika, które rozwija oprogramowanie i rozwiązania cyfrowe wykorzystywane przez grupę Ryanair. Oddział powstał w 2016 roku i urósł już do ponad 250 specjalistów. 

Firma chce zwiększyć zespół do około 300 osób. 

Na stronie Ryanair Labs wrocławski oddział jest przedstawiany jako jedno z centrów technologicznych grupy. Oznacza to, że część cyfrowego zaplecza jednej z największych europejskich linii lotniczych powstaje właśnie tutaj. 

Lotnictwo we Wrocławiu nie sprowadza się więc do pilotów, obsługi pasażerów czy pracy na płycie lotniska. Jest również software'em, danymi i systemami potrzebnymi do obsługi ogromnej sieci połączeń. 

Jedno miasto, trzy różne części lotniczego biznesu 

Najciekawsza jest skala połączenia tych działalności. 

Z jednej strony Ryanair ma we Wrocławiu dużą bazę operacyjną. Zimą 2026 roku stacjonuje tu dziewięć samolotów, a rozkład obejmuje 43 trasy. Przewoźnik zakłada obsługę ponad 3 mln pasażerów rocznie. 

Z drugiej strony jest zaplecze techniczne, do którego samoloty trafiają na bardziej zaawansowane przeglądy i naprawy. 

Trzeci element stanowi technologia, której pasażer zwykle w ogóle nie widzi. 

Te trzy części zaczynają tworzyć lokalny ekosystem: samolot jest bazowany we Wrocławiu, może być tu serwisowany, a część systemów potrzebnych do funkcjonowania przewoźnika rozwijają zespoły pracujące w tym samym mieście. 

Lotnisko może być czymś więcej niż infrastrukturą transportową 

Dla miasta taka obecność firmy ma inny charakter niż samo uruchomienie kilku nowych połączeń. 

Trasa może pojawić się w rozkładzie i zniknąć po jednym sezonie. Hangar, centrum technologiczne czy zespół kilkuset osób oznaczają znacznie trwalsze związanie działalności z konkretną lokalizacją. 

Wrocław korzysta przy tym z dwóch swoich mocnych stron jednocześnie: rozwiniętego sektora technologicznego i dużego portu lotniczego. 

Ryanair nie jest oczywiście jedyną firmą tworzącą tutaj miejsca pracy związane z technologią czy transportem. Jego rozwój dobrze pokazuje jednak, jak granice między branżami zaczynają się zacierać. 

Firma lotnicza może być jednocześnie pracodawcą dla ludzi zajmujących się serwisem maszyn i dla zespołu piszącego oprogramowanie. 

Wrocławskie lotnictwo rośnie również poza terminalem 

Plan zwiększenia zatrudnienia w Ryanair Labs oraz uruchomienie kolejnego hangaru mogą łącznie przynieść nawet około 150 nowych miejsc pracy w najbliższym okresie. 

Nie jest to jednak najciekawsza liczba w tej historii. 

Znacznie ciekawsze jest to, że we Wrocławiu powstają kolejne elementy działalności, których nie da się przenieść jednym ruchem wraz ze zmianą rozkładu lotów. 

Hangary, wyspecjalizowane zespoły i centrum technologiczne budują zaplecze, które z miastem zostaje na dłużej. 

A osoby zainteresowane tym, co dzieje się także poza branżą lotniczą, mogą sprawdzić aktualne oferty pracy we Wrocławiu na Jober.pl.