Logo Jober.pl

50 tys. aplikacji z Polski. Warszawa przyciąga globalne firmy talentami

Redakcja Jober · Opublikowano

Udostępnij:

50 tys. aplikacji z Polski. Warszawa przyciąga globalne firmy talentami 

O wyborze miasta na nowe biuro często decydują koszty, infrastruktura albo dostępność powierzchni. Czasem jednak najważniejszym argumentem okazują się ludzie. 

Dobrym przykładem jest Bending Spoons. Włoska firma technologiczna otworzyła we wrześniu 2026 roku biuro w Warszawie po tym, jak tylko od początku roku otrzymała około 50 tys. aplikacji z Polski. To ponad dwa razy więcej niż w całym 2025 roku. 

Firma zwróciła uwagę nie tylko na liczbę zgłoszeń. W oficjalnym komunikacie podkreśliła również wysoką jakość polskich kandydatów przechodzących przez jej procesy rekrutacyjne. 

Kandydaci mogą przyciągać inwestycje równie skutecznie jak infrastruktura 

Decyzje o otwieraniu nowych oddziałów zwykle kojarzymy z podatkami, kosztami prowadzenia działalności czy dostępem do klientów. Dostępność odpowiednich pracowników jest jednak równie ważnym elementem układanki. 

Jeśli firma przez dłuższy czas otrzymuje wiele wartościowych aplikacji z jednego kraju, obecność na miejscu może po prostu ułatwić dalszą rekrutację i rozwój zespołu. 

Właśnie ten argument pojawia się w przypadku Warszawy. Bending Spoons wskazuje zainteresowanie polskich kandydatów jako jeden z powodów uruchomienia lokalnego biura. 

Szczegóły firma przedstawiła w swoim oficjalnym komunikacie dotyczącym otwarcia warszawskiej siedziby.

Młodzi kandydaci nie muszą czekać na dyplom 

Jedna z liczb szczególnie zwraca uwagę. Ponad połowa osób z Polski zatrudnionych ostatnio przez Bending Spoons nadal studiowała w momencie składania aplikacji. 

Nie oznacza to oczywiście, że doświadczenie zawodowe przestało mieć znaczenie. Pokazuje jednak, że w części branży technologicznej firmy potrafią wyłapywać kompetencje znacznie wcześniej niż po kilku latach pracy. 

Portfolio projektów, umiejętności techniczne, udział w konkursach, własne produkty czy doświadczenie zdobywane jeszcze podczas studiów mogą sprawić, że kandydat wejdzie do międzynarodowego procesu rekrutacyjnego wcześniej, niż kiedyś było to typowe. 

Warszawa konkuruje nie tylko biurowcami 

Stolica od lat przyciąga międzynarodowe przedsiębiorstwa, ale charakter tej obecności stopniowo się zmienia. 

Nie chodzi wyłącznie o przenoszenie do Polski prostych procesów administracyjnych. Coraz częściej w Warszawie rozwijane są zespoły technologiczne, produktowe, analityczne czy projektowe, które pracują dla wielu rynków jednocześnie. 

W takim modelu jednym z najważniejszych zasobów miasta staje się dostępność ludzi o odpowiednich kompetencjach. 

Przypadek Bending Spoons nie pozwala oczywiście stwierdzić, że każda globalna firma ocenia polskich kandydatów w ten sam sposób. Pokazuje jednak konkretną sytuację, w której bardzo duże zainteresowanie kandydatów z Polski przełożyło się na decyzję o większej obecności firmy w Warszawie. 

Polski kandydat nadal może konkurować międzynarodowo 

50 tys. aplikacji nie oznacza 50 tys. zatrudnionych osób. Sama liczba zgłoszeń nie mówi też, jak wyglądały wszystkie procesy rekrutacyjne. 

Znacznie ciekawsze jest to, że firma sama zwróciła uwagę na poziom kandydatów z Polski i postanowiła stworzyć dla nich lokalny punkt. 

To dobry sygnał dla osób, które rozważają aplikowanie do zagranicznych przedsiębiorstw. Międzynarodowa kariera nie zawsze wymaga dziś przeprowadzki do Londynu, Berlina czy Mediolanu. Część globalnych organizacji buduje zespoły bezpośrednio w Warszawie. 

Warszawski rynek jest znacznie szerszy niż technologia 

Technologia jest tylko jednym z elementów stołecznego rynku pracy. Warszawa skupia firmy z finansów, handlu, logistyki, usług biznesowych, marketingu, budownictwa, produkcji i wielu innych sektorów. 

Osoby rozglądające się za zmianą pracy mogą sprawdzić, jakie firmy szukają obecnie kandydatów w Warszawie na Jober.pl. 

Historia 50 tys. aplikacji pokazuje przede wszystkim jedną rzecz: przy wyborze miejsca do rozwoju firmy liczą się nie tylko budynki i koszty. Czasem największym argumentem miasta są ludzie, którzy już tam są.