Logo Jober.pl

Płacimy podatki codziennie. Na co właściwie idą te pieniądze?

Redakcja Jober · Opublikowano

Udostępnij:

Płacimy podatki codziennie. Na co właściwie idą te pieniądze? 

Podatek pojawia się na pasku wynagrodzenia, na paragonie w sklepie, przy tankowaniu samochodu i w rozliczeniach przedsiębiorstw. Łatwo więc policzyć, ile oddajemy państwu. Znacznie trudniej odpowiedzieć na drugie pytanie: co później dzieje się z tymi pieniędzmi? 

Nie istnieje jedna kasa z napisem „podatki”, z której każda wpłacona złotówka jest przypisywana do konkretnej szkoły, szpitala czy drogi. Pieniądze trafiają do różnych części systemu finansów publicznych, m.in. budżetu państwa i samorządów, a następnie są przeznaczane na zadania zapisane w ustawach i planach finansowych. 

Skala jest ogromna. W budżecie państwa na 2026 rok zaplanowano 647,2 mld zł dochodów oraz 918,94 mld zł wydatków. Samych wpływów podatkowych Ministerstwo Finansów spodziewało się na poziomie 579,9 mld zł. 

Najwięcej pieniędzy przynosi podatek, który płacimy przy zakupach 

Gdy myślimy o podatkach, często pierwszym skojarzeniem jest PIT potrącany z wynagrodzenia. Dla budżetu państwa znacznie większym źródłem pieniędzy jest jednak VAT. 

Na 2026 rok wpływy z VAT zaplanowano na 341,5 mld zł. Dla porównania prognozowane wpływy budżetu państwa z CIT wynoszą 80,4 mld zł. 

VAT jest podatkiem konsumpcyjnym. Pojawia się w cenie ogromnej części kupowanych przez nas produktów i usług, dlatego państwo pobiera go nie tylko od osób pracujących, ale praktycznie od wszystkich konsumentów. 

Widać to również w rzeczywistych wpływach. Od stycznia do września 2026 roku budżet państwa otrzymał z VAT 244,1 mld zł. Akcyza przyniosła w tym okresie 68,9 mld zł, a CIT 62,7 mld zł. 

A co z PIT-em z naszej wypłaty? 

Tu system robi się ciekawszy, ponieważ PIT nie jest wyłącznie dochodem administracji centralnej. 

Znaczna część wpływów z podatku dochodowego od osób fizycznych trafia do jednostek samorządu terytorialnego. Na 2026 rok zaplanowano dla samorządów 193,8 mld zł dochodów z udziału w PIT. 

Do końca września przekazano im z tego tytułu 163,9 mld zł. 

To jeden z powodów, dla których patrząc wyłącznie na tabelę dochodów budżetu państwa można dojść do mylących wniosków. W okresie od stycznia do września 2026 roku dochody samego budżetu państwa z PIT wyniosły minus 7,1 mld zł. Nie oznacza to, że Polacy przestali płacić podatek dochodowy. 

Ministerstwo Finansów wyjaśnia, że taki wynik jest związany ze sposobem rozliczania udziałów należnych samorządom. Łączne wpływy z PIT, licząc budżet państwa i samorządy, wyniosły w tym okresie 156,8 mld zł i były o 11,9% wyższe niż rok wcześniej. 

Podatek zapłacony w Polsce może więc zostać bardzo blisko domu 

Samorządy wykorzystują swoje dochody do finansowania lokalnych zadań. To m.in. transport publiczny, edukacja, drogi lokalne, pomoc społeczna, gospodarka komunalna czy działalność administracji. 

Oznacza to, że część pieniędzy z podatków mieszkańców nie odbywa długiej podróży do Warszawy tylko po to, by później wrócić. System finansowania samorządów przewiduje ich własny udział w dochodach z PIT i CIT. 

Dlatego wysokość dochodów podatkowych mieszkańców i firm ma znaczenie również dla finansów miasta, gminy czy województwa. 

611 mld zł wydane w dziewięć miesięcy. Gdzie trafiły największe kwoty? 

Do końca września 2026 roku wydatki budżetu państwa wyniosły 611 mld zł. 

Największą pojedynczą pozycją były środki w części budżetowej dotyczącej Zakładu Ubezpieczeń Społecznych: 145,3 mld zł. Ministerstwo Finansów wskazuje, że obejmowały one m.in. dotację do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych potrzebną do wypłaty świadczeń gwarantowanych przez państwo, świadczenie wspierające oraz środki związane z czternastą emeryturą. 

Kolejne duże pozycje to: 

  • 70,9 mld zł w części Obrona Narodowa,
  • 55,2 mld zł na obsługę długu Skarbu Państwa,
  • 43,3 mld zł subwencji ogólnej dla samorządów,
  • 42,7 mld zł w budżetach wojewodów,
  • 38,9 mld zł w części Zdrowie,
  • 35,8 mld zł w części Sprawy wewnętrzne,
  • 30,5 mld zł jako środki własne Unii Europejskiej,
  • 25,5 mld zł na szkolnictwo wyższe i naukę. 

Nie należy jednak traktować tej listy jako pełnego zestawienia kosztów poszczególnych usług publicznych. Przykładowo ochrona zdrowia nie jest finansowana wyłącznie z pozycji „Zdrowie” w budżecie państwa. Ważną rolę odgrywa również Narodowy Fundusz Zdrowia i składka zdrowotna. 

Część naszych pieniędzy przeznaczana jest także na koszt wcześniejszego zadłużenia 

Jedna z największych pozycji może być mniej widoczna w codziennym życiu. Do końca września państwo wydało 55,2 mld zł na obsługę długu Skarbu Państwa. 

To przede wszystkim koszt finansowania zadłużenia, w tym odsetek związanych z obligacjami i innymi zobowiązaniami państwa. 

Im większe zadłużenie i wyższy koszt jego finansowania, tym większa część przyszłych wydatków musi zostać przeznaczona właśnie na jego obsługę. 

Państwo w tym roku wydaje więcej, niż zbiera 

Budżet na 2026 rok od początku zakładał deficyt. Przy 647,2 mld zł planowanych dochodów wydatki ustalono na 918,94 mld zł. Maksymalny planowany deficyt wynosi więc 271,7 mld zł. 

Po pierwszych dziewięciu miesiącach roku dochody wyniosły 438,8 mld zł, a wydatki 611 mld zł. Deficyt osiągnął 172,2 mld zł. 

Brakująca różnica nie jest pokrywana przez stworzenie dodatkowej kategorii podatku tylko na dany rok. Państwo finansuje potrzeby pożyczkowe m.in. poprzez emisję długu. 

A później wracamy do poprzedniego punktu: ten dług trzeba obsługiwać. 

Czy można powiedzieć, na co poszła konkretna złotówka z naszego podatku? 

Nie wprost. 

Jeżeli ktoś zapłaci 1000 zł PIT, nie da się uczciwie powiedzieć, że konkretne 200 zł z tej kwoty sfinansowało szpital, 100 zł szkołę, a następne 50 zł policję. 

Dochody publiczne są łączone, dzielone pomiędzy różne poziomy administracji i wykorzystywane do finansowania wielu zadań. Do tego podatki nie są jedynym źródłem pieniędzy sektora publicznego. 

Możemy natomiast zobaczyć, jakie podatki przynoszą największe wpływy oraz które dziedziny pochłaniają największe kwoty. 

Podatki są znacznie szerszym systemem niż kwota widoczna na pasku wynagrodzenia 

Dyskusja o podatkach często koncentruje się na PIT, bo właśnie ten podatek pracownik widzi bezpośrednio przy swojej pensji. 

Z perspektywy całych finansów państwa obraz jest szerszy. Ogromne znaczenie ma VAT pobierany przy konsumpcji, firmy płacą CIT, część wpływów trafia bezpośrednio do samorządów, a po drugiej stronie znajdują się emerytury, bezpieczeństwo, zdrowie, nauka, administracja, samorządy czy obsługa zadłużenia. 

Dlatego odpowiedź na pytanie „na co idą nasze podatki?” nie mieści się w jednej pozycji budżetu. 

To raczej rachunek za funkcjonowanie całego systemu usług i instytucji publicznych, z których część widzimy codziennie, a istnienie innych zauważamy dopiero wtedy, kiedy zaczynamy zaglądać do budżetowych tabel.