Logo Jober.pl

Polska chce produkować bardziej zaawansowanie. Przemysł zmienia kierunek

Polska stawia na bardziej zaawansowaną produkcję
Udostępnij:

Polska chce produkować bardziej zaawansowanie. Przemysł zmienia kierunek 

Przez lata Polska i inne kraje Europy Środkowo-Wschodniej przyciągały inwestorów przede wszystkim niższymi kosztami pracy i bliskością zachodnich rynków. 

Ten model nadal ma znaczenie, ale coraz częściej pojawia się drugi element: bardziej zaawansowana produkcja, automatyzacja, elektromobilność i kompetencje techniczne. 

Dobrym przykładem jest MAN Truck & Bus. Firma planuje zainwestować około 1,2 mld euro w rozwój zakładu w Niepołomicach pod Krakowem do 2038 roku. Fabryka ma zwiększyć możliwości produkcyjne i przygotować się do wytwarzania kolejnej generacji pojazdów. 

Niepołomice mają robić więcej niż składać ciężarówki 

Zakład MAN pod Krakowem już dziś należy do ważnych punktów europejskiej sieci produkcyjnej firmy. 

W 2026 roku uruchomiono tam pełną produkcję lekkiego elektrycznego samochodu ciężarowego MAN eTGL. W Niepołomicach powstaje też elektryczny eTGM, dzięki czemu zakład stał się drugim po Monachium zelektryfikowanym ośrodkiem produkcyjnym MAN-a. 

Planowane inwestycje mają pójść dalej. Powierzchnia produkcyjna ma wzrosnąć z około 130 tys. do 270 tys. m², a docelowa wydajność zakładu może sięgnąć nawet 300 pojazdów i kabin dziennie. 

To ważna zmiana, bo oznacza nie tylko większą skalę produkcji, lecz także rozwój kompetencji związanych z nową generacją pojazdów. 

Fabryka przyszłości potrzebuje innych umiejętności 

Nowoczesny przemysł coraz mniej opiera się wyłącznie na dużej liczbie pracowników przy linii montażowej. 

Większe znaczenie mają automatyka, utrzymanie ruchu, kontrola jakości, elektronika, programowanie maszyn czy zarządzanie coraz bardziej złożonym procesem produkcji. 

Na Jober.pl już teraz można znaleźć oferty dla automatyków, a wśród popularnych stanowisk znajdują się również operatorzy maszyn, mechanicy, elektrycy i operatorzy CNC. 

To właśnie takie zawody mogą korzystać na przesuwaniu produkcji w stronę bardziej zaawansowanych technologii. 

Europa Środkowa szuka nowej przewagi 

Reuters Breakingviews zwraca uwagę, że dotychczasowy sukces gospodarczy Europy Środkowo-Wschodniej był w dużej mierze zbudowany na połączeniu wykwalifikowanych pracowników z niższymi kosztami niż w Europie Zachodniej. 

Ta przewaga stopniowo się jednak zmniejsza. Wynagrodzenia rosną, energia pozostaje kosztowna, a europejskie fabryki muszą konkurować także z coraz silniejszym przemysłem azjatyckim. 

Dlatego kolejnym etapem rozwoju regionu ma być zwiększanie wartości dodanej: nie tylko montowanie gotowych komponentów, ale także rozwijanie technologii, oprogramowania, elektroniki, półprzewodników czy zaawansowanych procesów produkcyjnych. 

Nie oznacza to, że Polska z dnia na dzień przestaje być dużym zapleczem produkcyjnym Europy. Raczej, że sama produkcja staje się bardziej technologiczna. 

Co to oznacza dla pracowników? 

Największą zmianą może być rosnąca wartość osób, które łączą praktyczne doświadczenie z technologią. 

Mechanik znający systemy elektryczne, operator potrafiący obsługiwać zautomatyzowaną linię czy technik mający doświadczenie z robotami przemysłowymi może być dla firmy znacznie trudniejszy do zastąpienia niż pracownik wykonujący wyłącznie proste, powtarzalne zadania. 

Podobnie wygląda sytuacja w przypadku inżynierów, automatyków czy specjalistów od jakości. Wraz ze wzrostem stopnia zaawansowania fabryk rośnie znaczenie kompetencji potrzebnych do utrzymania ich w ruchu. 

To przesuwa też punkt ciężkości w edukacji zawodowej. Coraz bardziej opłaca się zdobywać kwalifikacje, które można wykorzystać w kilku branżach: automatykę, mechatronikę, elektrykę, CNC czy diagnostykę maszyn.

 

Polska nie musi być najtańsza, żeby pozostać atrakcyjna 

Inwestycja MAN-a dobrze pokazuje zmianę, która może być coraz częściej widoczna w polskim przemyśle. 

Firma nie rozwija zakładu wyłącznie dlatego, że produkcja jest tu tańsza. Niepołomice mają mieć większe znaczenie w produkcji elektrycznych ciężarówek i kolejnych generacji pojazdów. 

Jeśli podobnych inwestycji będzie więcej, przewagą Polski może stopniowo stawać się nie sam koszt pracy, ale połączenie przemysłowego doświadczenia, wykwalifikowanych ludzi i zdolności do wdrażania nowych technologii. 

Dla rynku pracy byłaby to istotna zmiana. Im bardziej zaawansowane stają się fabryki, tym większe znaczenie mają konkretne umiejętności, a nie tylko liczba dostępnych rąk do pracy.